Karta żałobna polskiej historii:
Dzisiaj przypada 28. rocznica Grudnia 1981

13. grudnia jest jedną z najczarniejszych dat w naszej najnowszej historii, a to w związku z datą ogłoszenia Stanu Wojennego w roku 1981. Wczoraj i dzisiaj poświęciłem sporo czasu na wspomnienia, słuchając m.in. nagrań dźwiękowych z tamtego okresu. Ciągle mam obraz tych pierwszych wiadomości przekazywanych z Polski do północnej Ameryki. Byłem wtedy w hotelu w Bostonie, gdy przerwane zostały programy TV i podawali 12 grudnia około godziny 18 (6pm EST) informacje o aresztowaniach dokonywanych w siedzibie Solidarności Mazowsze w Warszawie.Pierwsze zdjęcia i nagrania filmowe, na których widać było ciężarówki i bezpiekę wyprowadzającą ludzi i wynoszącą materiały. Zaczęły napływać wiadomości z innych regionów Polski o podobnych aresztowaniach. Siedziałem cały czas prze ekranem TV, zmieniając kanały i starając się nie przegapić jakichś istotnych informacji. O północy pokazano "na żywo", w języku polskim, ogłaszanie stanu wyjątkowego przez Jaruzelskiego. Powiedziano, że była to retransmisja obrazu z TV PRL odebranego w Berlinie Zachodnim, gdyż łącza komunikacyjne z Polski zostały zablokowane. Kupiłem sobie natychmiast sprzęt krótkofalarski, żeby można było prowadzić nasłuchy z Polski i ze świata. Sprzęt i doświadczenie krótkofalarskie okazały się być przydatne, gdyż udawało się uzyskać dodatkowe informacje na temat sytuacji w Polsce, szczególnie w trudnym okresie początkowym do połowy stycznia 1982. Takie były początki stanu wojennego z mojego własnego, odległego od kraju podwórka.  W ciągu pierwszych 48 godzin internowano około 5 tysięcy osób. W tej ogromnej operacji milicyjno-wojskowej użyto w sumie ponad 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1,750 czołgów, 2 tys. wozów bojowychi 10 tys. samochodów. Stan wojenny formalnie zakończył się 22 lipca 1983 r. Niektóre osoby były ciągle ścigane za działalność sprzed i i z czasu stanu wojennego do momentu "zmiany systemu" w roku 1989, a nawet po roku 1989.

Jaruzelski i jego ekipa zastosowała terror w stosunku do całego społeczeństwa, włączając w to terror w stosunku do swojej służby bezpieczeństwa, agentury i aparatu partyjnego. Prowadzona była na szeroką skalę akcja zastraszania bezpieki i partyjniaków poprzez publikowanie różnego rodzaju fałszywek w tymże środowisku. Wmawiano komunistycznej agenturze, że muszą zewrzeć szeregi i poprzeć  Jaruzelskiego i WRONę, bo inaczej marnie skończą, gdyż "Solidarność" ma plany wymordowania komunistów. Rozpuszczane były wśród partyjniaków, milicji, wojska i innych służb plotki, często w formie tzwn. "poufnych informacji", jak to gdzieś tam wymordowano jakąś rodzinę milicjanta, czy też zaznaczono czerwoną farbą drzwi rodzin, które będą mordowane przez "oddziały specjalne Solidarnośći". Czy też słynne "na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści".  W celu zwarcia i powiększenia szeregów bloku komunistycznej opresji sięgnięto do głębokich rezerw, włączając w to "wyciągnięcie ręki" do towarzyszy "skrzywdzonych przez partię" w latach 1967-1972, w czasie relegowania "syjonistów". Szczególnie było to potrzebne, gdy "Wielki Brat" ze wschodu nakazał polskim komunistom poradzić sobie samym, bez wojskowego wsparcia z innych krajów bloku komunistycznego. Główne metody wciągania do ponownej ścisłej współpracy to obietnice i szantaż.

Terror stosowany w stosunku do "swoich" raczej jest mniej znany ogółowi społeczeństwa. Moje zainteresowania osobiste i rozmowy z bardzo liczną grupą osób, które przyjechały do Kanady po stanie wojennym, oraz osobami w Polsce, wykazują, że ta propaganda terroru spełniła swoje zadanie. Wśród osób, które opuściły Polskę po stanie wojennym ogromny procent stanowiły "ofiary" tego terroru. Były to głównie dzieci i rodziny wszelkiego rodzaju agentury komunistycznej, oraz osoby, które same były częścią tejże agentury.

Zastraszanie "swoich" oraz liczne doświadczenia historyczne z poprzednich wydarzeń w PRL, które zaowocowały całkowitym brakiem zaufania do współtowarzyszy, spowodowały masowy wyjazd aparatczyków z kraju. Ten exodus trwał od końca stanu wojennego aż do około połowy lat 90-tych. Strach przed rozliczeniami wewnątrzpartyjnymi, szukaniem "kozłów ofiarnych" wśród towarzyszy, obawa o swoich najbliższych były motorem do podejmowania tych trudnych decyzji życiowych. Szczególnie dotyczyło to osób i rodzin bezpośrednio związanych ze stanem wojennym - rodzin oficerów bezpieki, wojska, wyższego szczebla aparatu partyjnego. Chciano wysyłać dzieci na Zachód dla ich bezpieczeństwa, żeby byli jak najdalej głównie od współtowarzyszy, którzy są nieobliczalni i mogą zmienić zdanie z dnia na dzień. Obawiano się również procesów rozliczeniowych. Podobne powody i motywacje kierowały podejmowaniem decyzji o wyjeździe z kraju w czasie przygotowań do "zmiany systemu" oraz przez kolejnych kilka lat po czerwcu 1989.


Najsmutniejszym jest fakt, że wydarzenia w Polsce od roku 1989 pokazują, że w narodzie polskim ciągle istnieją źródła zła. W najwyższych polskich instytucjach rządowych ciągle jest za dużo byłych UB-eków, szpiegów, zdrajców, zwykłych szuj i złodziei, których ręce, bezpośrednio lub pośrednio, często zbroczone są krwią setek tysięcy pomordowanych, torturowanych, ciemiężonych, wypędzonych. Dopiero po prawie 20 latach od zmiany systemu otworzono w Łodzi pierwszy w Polsce pomnik ofiar komunizmu.

Poprzez fałszowanie historii kaci i oprawcy podszywają się pod ofiary.
W ich wypowiedziach można usłyszeć słowo "Solidarność" odmieniane przez wszystkie przypadki, a sami byli bardzo aktywni w zwalczaniu "Solidarności". Osoby te są mocno uzależnione od swoich poprzednich powiązań z sowieckimi służbami i agenturami innych krajów komunistycznych, przez co są bardzo dużym zagrożeniem dla Polski, jej interesów i interesów obywateli RP. Prezydentami zostali agenci "Wolski" (gen. Jaruzelski), "Bolek" (Lech Wałęsa), "Alek" (Aleksander Kwaśniewski). Prawdziwi zbrodniarze komunistyczni powinni być osądzeni. Ci ludzie nie powinni spokojnie dożywać śmierci we własnym łóżku zanim nie zostaną osądzeni. Nakazuje tego zwykła, najszerzej pojęta sprawiedliwość, wymagająca sądu dla zbrodniarzy przeciwko ludziom. Niestety, w Polsce całe sądownictwo, do najwyższego włącznie, nie zostało odnowione. Sędziami są ci sami, którzy oskarżali i sądzili w Polsce w latach 1960-80. Oni wydawali wyroki dyktowane przez Kiszczaka i Jaruzelskiego, więc jak można spodziewać się innego przebiegu spraw.

Żal mi tych wielu dzieci, które muszą żyć w cieniu zbrodni komunistycznych swoich rodziców, ale na pewno nie jest mi żal ich rodziców. Nie jest mi również żal tych, którzy świadomie wykorzystywali pozycję swoich rodziców. Szczególnie, gdy dzieci te chcą ciągle korzystać z korzyści, które wynikają z faktu, że ich rodzice byli, lub ciągle są, w grupie mafii partyjno-ubeckiej. W czasie rozmów z jednym ze swoich znajomych usłyszałem, że jego rodzice ciężko się poświęcali dla systemu komunistycznego, tracąc nawet kontakty rodzinne, żeby oni (dzieci tych rodziców) nie korzystali z należnych im przywilejów. Dodał, że te wszystkie przywileje należały im się "jak psu buda", bo oni sami też byli karani przez środowisko, gdyż odczuwali często, że są izolowani przez swoich kolegów, wiedzących kim są rodzice.

Etyka i moralność społeczna normalnej cywilizacji wymaga prawych zachowań z punktu widzenia sprawiedliwości i praworządności społecznej. Rozliczenia z przeszłością są częścią takiego procesu. Gdyby w Polsce dawno temu dokonano takiego przeglądu, który nazywany jest lustracją, to już od wielu lat osoby wciągnięte w bagno komuny mogłyby żyć spokojnie z podniesioną głową, jak to jest w Niemczech, na Węgrzech czy w Czechach. A tak, ciągnie się za nimi ten smród komunistycznego bagna. Już od tysięcy lat społeczności we wszystkich rodzajach kultur zauważyły jak bardzo pomaga wyznanie winy, w tym przypadku swoich powiązań. Wystarczy tylko rozejrzeć się dokoła i zobaczyć kto wykrzykuje przeciwko Instytutowi Pamięci Narodowej, który jest jedyną
, absolutnie nie dofinansowaną instytucją, zajmującą się badaniami najnowszej historii Polski, włączając w to czasy całego PRL do roku 1989. Jeszcze mi się nie zdarzyło spotkać osoby, protestującej przeciw IPN, która nie czyniłaby tego z pobudek czysto osobistego i rodzinnego interesu, a obiektywnie źle pojętego interesu społecznego. Tak, również z punktu widzenia interesu własnego i swoich dzieci, które dłużej musiały będą żyć z poczuciem winy.

Jak się to odbija na społeczności polonijnej? Jednym z negatywnych zjawisk, wynikających z  dawnych powiązań  jest fakt, że osoby, które znalazły się w Kanadzie, zostały "odnalezione" przez swoich współtowarzyszy, czasem nawet przełożonych, i te relacje zostają odnawiane. Często stosowany jest drobny lub większy szantaż "papierami", albo dawane są obietnice korzyści majątkowych, oferty pracy lub różnego rodzaju korzyści w Polsce. Sporo z tych osób przyjechało do Kanady w późnym wieku, będąc blisko wieku wczesnej emerytury a niektórzy nawet w wieku emerytalnym, jadąc na stałe do swoich dzieci, wysłanych tutaj wcześniej. Wiele z tych osób wykazało się dużą aktywnością przy forsowaniu umowy o świadczeniach emerytalnych między Polską i Kanadą, uzyskując wsparcie swoich towarzyszy w RP, którzy wcześniej nie przejawiali większych chęci w zawarciu takiej umowy. Pewna liczba osób z Polonii kanadyjskiej wróciła do Polski w okresie przygotowań do zmiany systemu, gdy zaczęły działać tzwn. spółki z kapitałem zagranicznym i pomagało wystawianie "kapitalisty" z Kanady, i po zmianie, często licząc na pomoc kolesiów w Polsce. Wielu z nich się nie zawiodło, chociaż spotkać można takich, którzy narzekają na swoich dawnych towarzyszy, że o nich zapomnieli przy obdarowywaniu agentury. Sam odczuwam trudności w czasie kontaktów z osobami, których fragmenty życiorysów znam z bardzo wiarygodnych źródeł w Polsce lub w Kanadzie, a dana osoba sama nie ujawnia tychże szczegółów.

Nie zapominajmy o tej czarnej karcie w polskiej historii. Przekazuj prawdę o historii polskiej swoim dzieciom i wnukom. Sporo informacji znajdziesz na stronach internetowych. Jedną z nich jest strona wspomnianego IPN  http://www.13grudnia81.pl  IPN wydaje wile publikacji książkowych poświęconych najnowszej historii Polski. Publikacje wydawane przez IPN można nabyć przez internet, pocztą lub osobiście.
 
Odwiedź strony IPN http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/228/6735/Gdzie_kupic_publikacje_IPN.html  aby uzyskać więcej informacji.

Jeśli masz jakieś osobiste wspomnienia, pomyśl o wydaniu ich w formie książkowej lub innego typu publikacji, włączając w to internet. Chętnie umieszczę w Komunikatach Ottawskich oraz na stronie Komunikatów, jeśli się zdecydujesz na taką publikację. Jeśli potrzebujesz pomocy lub wskazówek jak wydać książkę, to proponuję skontaktować się z Stow. Twórców Ottawskich, wysyłając email na adres Gajewscy@gmail.com


Czesław Piasta, Ottawa
13 grudnia 2009


Ballady Stanu Wojennego

Jeśli chcesz wysłuchać ballad z okresu Stanu Wojennego, to zapraszam. Na podanych poniżej linkach znajdziesz nagrania piosenek w wykonaniu internowanych, którzy byli przetrzymywani w obozie w Łupkowie. Nagranie na taśmie magnetofonowej zostało przemycone na zewnątrz i zostało wydane w większym nakładzie.

 Łupków (mapa) – wieś w gminie Komańcza, powiecie sanockim, województwie podkarpackim, blisko granicy ze Słowacją. Nowy Łupków powstał przy stacji kolejowej o tej nazwie, po wybudowaniu tutaj linii kolejowej w 1872. Była to osada kolejarska. Zakład Karny w Łupkowie powstał w 1968 roku na terenie przejętego gospodarstwa rolnego. Na początku był to oddział zewnętrzny Aresztu Śledczego w Sanoku a 20 maja 1969 został przekształcony w Zakład Karny. W okresie stanu wojennego w zakładzie przebywały osoby internowane ze środowiska opozycji politycznej.

Poniżej są linki do poszczególnych ballad. Jeśli chcesz ściągnąć wszystkie 19, to dostępne są w postaci pliku zip (Ballady_Łupków.zip 63.5M)
  1. Czerwona_Chołota.mp3 (4.3M)
  2. W_cicha_noc_w_snieżną_noc.mp3 (5.1M)
  3. Modlitwa_o_Solidarność.mp3 (1.4M)
  4. Zielona_WRONa.mp3 (5.6M)
  5. Rota.mp3 (2.3M)
  6. Oj_nie_ty_Wojciechu.mp3 (2M)
  7. Ballada_o_klawiszu.mp3 (1.8M)
  8. Ballada_o_WRONie.mp3 (1.9M)
  9. Bo_kto_zaufał_Chrystusowi.mp3 (6.1M)
  10. Bogarodzico.mp3 (3.5M)
  11. Jak_wybuchła_wojna.mp3 (8M)
  12. My_Pierwsza_Brygada.mp3 (4M)
  13. Naprzód_do_boju_żołnierze.mp3 (1M)
  14. Z_dawna_Polski_Tyś_Królowo.mp3 (4.2M)
  15. Wołanie_do_Boga.mp3 (2.2M)
  16. Przed_Tobą_Matko.mp3 (3.3M)
  17. Z_Piłsudskim_na_Moskala.mp3 (1.8M)
  18. Hej wpiszę się do partii (4M)
  19. Żeby_Polska_była_Polską.mp3 (0.6M)