P O L O N I A    K A N A D Y J S K A



SAINT-SAUVEUR-DES-MONTS
Spacerem po polskiej części cmentarza

[Jolanta Nadzieja Szaniawska]
Rozmowa z Profesorem Andrzejem Ruszkowskim, ta pierwsza i te kolejne zawsze były niczym odtrutka na otaczającą mnie rzeczywistość' napisałam w artykule "Wspomnienie po Profesorze" ("Transatlantyk Nadziei" - TNpolonia , czerwiec 2002 Wspomnienie o Profesorze Ruszkowskim)
Tak, właśnie wtedy na Uniwersytecie Carleton roku 1993 narodziła się we mnie ciekawość historii Polonii. Kilka lat później będąc w Saint-Sauveur odwiedziłam tamtejszy cmentarz i zrozumiałam przewrotność historii. Nazwiska, które padały z usta Profesora były tuż, tuż...Tadeusz Romer (1894-1978) Ambasador R.P; Wacław Babiński (1887-1957), Minister Pełnomocny R.P; dr Tadeusz Brzeziński (1896-1990)... Tak wolno spacerując czułam wyraźną obecność Profesora, wszak tu zatrzymał się Jego czas. Na jednym z pomników widniały słowa - "Przechodniu, powiedz Polsce, że byłem Jej wierny do końca życia" Powiem. (...)

Cmentarz w Saint-Sauveur w prowincji Quebec jest częścią historii Polonii w Kanadzie i nie można jej nie znać. Wszystkim polecam bardzo ciekawą stronę internetową Biblioteki Polskiej im. Wandy Stachiewicz http://www.biblioteka.info, gdzie znajdą Państwo więcej informacji pod tytulem: "POLSKIE GROBY NA CMENTARZU W SAINT-SAUVEUR-DES-MONTS" na podstawie przewodnika opracowanego przez Ewę Iłowską

"W podgórskiej miejscowości Saint-Sauveur-des-Monts niedaleko od Montrealu, na piaszczystym wzgórzu pośród świerków i wysokich skał, ukrywa się wiejski cmentarz, zaciszny i malowniczy. Oprócz miejscowej, przeważnie katolickiej, francuskojęzycznej ludności, spoczywa tu wielu Polaków, w grobach oznaczonych polskimi napisami i symbolami przywiązania do wiary i tradycji ojczystej. Nagrobne napisy po polsku brzmią egzotycznie i tajemniczo w oczach okolicznych mieszkańców. Nie są też zrozumiałe dla przejezdnych turystów, historyków, demografów czy innych badaczy. Nawet wśród słabo już po polsku mówiących wnuków i wnuczek osób tu pochowanych, powoli zanika pamięć o niezwykłym pokoleniu powojennych polskich emigrantów do Kanady. (...)"

Wszystkich zachęcam do odwiedzenia tego miejsca na chwile refleksji i zadumy. W Dniu Święta Zmarłych ja jak zawsze odwiedzę polskie groby na cmentarzu Notre Dame i Beechwood w Ottawie. Zapalę kilka świeczek i myślami przeniosę się do lat minionych, kiedy to z moją Matką odwiedzałam groby na warszawskich Powązkach. To był dzień specjalny, dzień ugody żywych z tymi co odeszli w niezbadany czas...

top